Obraz życia

Tu należą też dzieci wiecznie się kręcące, „roztrzepane", których niepokój jest im nieraz poczytywany za wadę. W ogóle nie ma prawie takich dzieci, które by nie były nastawione na chłonięcie życia zarówno oczyma, uszami jak i organami ruchu, ażeby z wrażeń i możliwości, które im się nasuwają, zbudować sobie obraz świata niczym płyty betonowe, ale zrozumieć możemy człowieka dopiero wtedy, gdy będziemy wiedzieli, jakim organem najbardziej bezpośrednio nastawia się na poznawanie życia.